Czwartek, 3 stycznia, 2019

Komunikacyjna rewolucja w Dąbrowie Górniczej


Droga z mojego domu do stacji kolejowej w Gołonogu pieszo zajmuje ok. 12 minut, na rowerze 3 minuty. Tyle samo potrzebuję, by dojechać tu samochodem. Kolejne 25 minut trwa podróż pociągiem do Katowic. Teoretycznie nie ma lepszego i bezpieczniejszego sposobu, by dostać się np. na katowicki rynek. Teoretycznie.

Kiedy w połowie 2015 roku pojawiła się szansa na przejęcie przez miasto terenów, na których przez lata funkcjonowała fabryka obrabiarek Defum, nie zdawałem sobie sprawy, że ich rewitalizacja rozpocznie przemianę w sposobie myślenia o komunikacji publicznej w Dąbrowie Górniczej. Już podczas pierwszych spotkań roboczych, kiedy oficjalnie nie istniał jeszcze projekt „Fabryka Pełna Życia”, w naszych głowach zarysowała się wizja zupełnie nowego śródmieścia Dąbrowy Górniczej – bez samochodów, z przyjaznymi przestrzeniami, po których bez przeszkód przemieszczają się piesi. Mieliśmy jednak świadomość, że przez sam środek centrum Dąbrowy Górniczej przebiega droga wojewódzka, a kilkaset metrów dalej linia kolejowa łącząca Katowice z Warszawą. To kazało nam zachować ostrożność.

 

Blisko tramwaju mieszka co trzeci dąbrowianin

Rozpoczęliśmy konsultacje z dąbrowianami. Przekonaliśmy się, że mieszkańcy również chcą zmian, które powinny dostosować ofertę komunikacji publicznej do współczesnych potrzeb, a nie tych sprzed 40 lat.

Obecnie wspólnie z PKP PLK oraz Tramwajami Śląskimi opracowujemy dokumentację projektową, która pozwoli od nowa stworzyć szkielet dąbrowskiej komunikacji publicznej. Będzie to pierwszy krok w kierunku komunikacyjnej rewolucji w Dąbrowie Górniczej.

Przez cały poprzedni rok trwało opracowanie studium komunikacyjnego. Dzięki niemu wiemy, że nasze dyskusje sprzed dwóch lat i spostrzeżenia mieszkańców mają pokrycie w rzeczywistości. Okazało się, że wzdłuż linii tramwajowej (w odległości do 400 metrów od linii, czyli 4 minuty pieszo) mieszka 77 tysięcy osób, co stanowi 2/3 wszystkich mieszkańców miasta. Aby wykorzystać ten potencjał, w tym obszarze miasta stawiamy na tramwaj jako szybki i ekologiczny środek transportu.

 

Tramwaje Śląskie inwestują

Tramwaje Śląskie w ciągu trzech lat wymienią na terenie Dąbrowy Górniczej wszystkie tory. Dzięki temu nasze trasy będą mogły obsługiwać nowoczesne wagony. Do tego dojdą zintegrowane przystanki tramwajowo-autobusowe, umożliwiające szybką przesiadkę z autobusu na tramwaj. Pozwoli to, by w przyszłości dąbrowskie autobusy i tramwaje wzajemnie się uzupełniały, a nie rywalizowały ze sobą. Obecnie bowiem wzdłuż głównej arterii miasta możemy obserwować nieprzerwany od 40 lat wyścig tramwajów i autobusów. Niestety, odbywa się to kosztem oferty autobusowej w pozostałych częściach miasta. Bo choć mamy mocno rozbudowaną sieć przystanków autobusowych, siatka połączeń nie sprzyja podróżowaniu z jednego przystanku w wiele miejsc.

Chcemy to zmienić. I to jest drugi krok transportowej rewolucji w Dąbrowie. Nowe torowiska, przebudowane przystanki, centra przesiadkowe to „tylko” infrastruktura. Ona się nie sprawdzi bez odpowiedniej siatki połączeń i częstotliwość kursów. Dlatego wkrótce zaczynamy „miękkie” projektowanie. Z całością będziemy gotowi na rok 2021, kiedy planujemy zakończyć inwestycje.

 

Dworce oknem na świat

W wyżej opisany sposób widzimy komunikację wewnątrz miasta. Natomiast naszymi „oknami na świat” powinny być dąbrowskie dworce kolejowe. Dzięki projektowi realizowanemu wspólnie z PKP PLK staną się one centrami przesiadkowymi, do których bez problemu dojedziemy autobusem, gdzie będziemy mogli zaparkować swój samochód bądź rower i skorzystać z pociągu. Pełną dokumentację projektową będziemy mieć już pod koniec tego roku. Dzięki niej trzy dąbrowskie dworce, które przez lata stały zaniedbane, otrzymają szanse na nowe życie. Liczymy, że tak jak PKP PLK przebudowuje z nami tory i perony, również PKP SA zgodnie z deklaracjami zdąży na czas wyremontować budynki.

Musimy mieć świadomość, że centra przesiadkowe w centrum Dąbrowy Górniczej, w Gołonogu i w Ząbkowicach to projekty ważne dla komunikacji publicznej w całym regionie. Tym bardziej że - wybiegając w przyszłość - trudno wyobrazić sobie transport w metropolii bez rozwoju kolei metropolitalnej. Dla przykładu – dzisiaj podróż pociągiem Kolei Śląskich z centrum Dąbrowy Górniczej do centrum Katowic trwa ok. 22 minut. W momencie, gdy zaczynają się szczyty komunikacyjne, pociąg staje się najszybszym środkiem komunikacji – idealnym do przemieszczania się pomiędzy miastami. Jednak aby w pełni korzystać z tego atutu, niezbędne są inwestycje w dodatkową infrastrukturę torową, bez której zwiększenie liczby i częstotliwości kursów pociągów nie jest możliwe. Dlatego bardzo mocno trzymamy kciuki za projekt budowy infrastruktury kolei metropolitalnej, o który w PKP PLK zabiega zarząd metropolii. Lobbujemy też za przedłużeniem jej do stacji Dąbrowa Górnicza Ząbkowice, która jest stacją węzłową i otwiera linię pomiędzy Częstochową i Gliwicami w kierunku Małopolski.

 

Tunele zamiast przejazdów

Przy okazji stworzenia centrów przesiadkowych w centrum Dąbrowy i w Gołonogu chcemy rozwiązać jeszcze jeden problem. Chodzi o likwidację przejazdów kolejowych sąsiadujących z dworcami i zastąpienie ich tunelami drogowymi przebiegającymi pod torami. To nie tylko zdecydowanie podniesie poziom bezpieczeństwa, ale przede wszystkim upłynni ruch pomiędzy przedzielonymi dzisiaj częściami naszego miasta.

Dopełnieniem opisanych wyżej zamierzeń będą drogi rowerowe, które powstaną na tym samym odcinku, na którym modernizowana będzie linia tramwajowa, a także w miejscach, gdzie w najbliższych latach będziemy realizować nowe inwestycje drogowe. Do tej pory Dąbrowa Górnicza mogła pochwalić się siecią ścieżek i szlaków rowerowych sprzyjających rekreacyjnemu korzystaniu, ale niepozwalających wykorzystać roweru jako codziennego środka transportu. Jest to naszą bolączką. Jestem jednak przekonany, że systemowe podejście do całej komunikacji, w tym rowerowej, pozwoli wdrożyć spójny pomysł na mobilność mieszkańców Dąbrowy Górniczej.

Tak wygląda dąbrowski pomysł na transportową rewolucję. W tym roku trafił on do projektantów, którzy przemieniają go w gotowe projekty techniczne, co pozwoli miastu, PKP oraz Tramwajom Śląskim rozpocząć prace budowlane. Wtedy przed nami stanie jeszcze jedno wyzwanie. Moim zdaniem trudniejsze niż sama inwestycja – zmiana naszych przyzwyczajeń. Przyzwyczajeń, które nie dopuszczają do powszechnej świadomości myśli, że komunikacja publiczna jest atrakcyjną alternatywą dla prywatnych samochodów.

 

Koniec KZK GOP to szansa

Jestem przekonany, że to możliwe. Zwłaszcza teraz, kiedy miejsce KZK GOP zajmuje metropolia z nowymi planami i świeżym spojrzeniem na komunikację publiczną w regionie. Jej sprawne funkcjonowanie ma bowiem ogromny wpływ na jakość życia w naszych miastach. Nadzieją napawa mnie również fakt, że sami dąbrowianie podczas konsultacji wielokrotnie postulowali potrzebę zmian.

 

Marcin Bazylak – Prezydent Miasta Dąbrowa Górnicza

 

Źródło: Gazeta Wyborcza


« Poprzednia aktualność

Dziękujemy za rejestrację!