Czwartek, 19 grudnia, 2019

Jak projektować nowe centrum, to z mieszkańcami


Zanim na budowie nowego centrum Dąbrowy Górniczej zostanie wbita pierwsza łopata, upłynie jeszcze nieco czasu. Ale najważniejsza część pracy została już wykonana.

Dąbrowa Górnicza w 2015 roku za 840 tys. zł kupiła od państwa tereny zamkniętych zakładów Ponar-Defum. Działka, zabudowana fabrycznymi halami i warsztatami, a także niewielkim biurowcem, leży w środku miasta. Urodził się więc pomysł, by wykorzystać okazję i ożywić puste tereny. Projekt nazwano Fabryką Pełną Życia. Ale jeśli ktoś się spodziewał, że miasto pójdzie na skróty i – jak to często bywa w trakcie rozmaitych „rewitalizacji” – ograniczy się do ogłoszenia konkursu architektonicznego, a potem od razu zacznie budowę, to się bardzo pomylił.

Jak pytać mieszkańców?

Władze chciały, żeby Fabryka Pełna Życia była modelową rewitalizacją. Miały dwa cele: po pierwsze, dokładna diagnoza terenów po Ponarze-Defumie oraz okolicy, po drugie przeprowadzenie możliwie jak najszerszych konsultacji społecznych oraz przygotowanie scenariuszy działań, aby z wypracowanych sposobów rozmowy z mieszkańcami mogli w przyszłości korzystać urzędnicy i społecznicy także w innych miastach.

Z pomocą Pracowni Badań i Innowacji Społecznych „Stocznia” przygotowano „Koncepcję pracy ze społecznością lokalną, która pozwoli na partycypacyjne wypracowanie programu funkcjonalnego rewitalizacji śródmieścia Dąbrowy Górniczej”. Za tym skomplikowanym tytułem kryje się pakiet pomysłów, które są gotową receptą do podobnych działań w dowolnym mieście.

Co zaproponowała Stocznia?

Pierwszym pomysłem były spacery badawcze. – Kluczem do zrozumienia i zastosowania tego narzędzia jest postulat, by spojrzeć na przestrzeń z perspektywy jej użytkownika, zidentyfikować problematyczne miejsca i sytuacje oraz znaleźć pomysły na rozwój tej przestrzeni – wyjaśniali autorzy koncepcji.

W przypadku terenów po fabryce obrabiarek było to szczególnie ważne. Przez całe dziesięciolecia niemały, bo liczący aż cztery hektary powierzchni teren w centrum miasta był otoczony murem. Większość mieszkańców nie miała pojęcia, co się tam dzieje i jak wygląda miejsce po fabryce. Mur symbolicznie zburzono dopiero w 2016 roku podczas setnych urodzin Dąbrowy Górniczej.

Podczas spacerów badawczych mieszkańcy mieli zadania do wykonania: opowiedzieć i pokazać „swoje” śródmieście Dąbrowy Górniczej pod kątem ulubionych miejsc, funkcji, jakie pełni dla nich ten obszar (gdzie i jak spędzają czas), oraz czego w centrum ich miasta najbardziej im brakuje. W drugiej części spotkań mieszkańcy usiedli razem do warsztatu projektowego, podczas którego mieli okazję projektowania nowych funkcji terenu. Stocznia przygotowała też dokładny scenariusz spaceru i podpowiedziała, jak przygotować z niego raport.

Spotkajmy się na podwórku

Drugim wartym wykorzystania działaniem są debaty podwórkowe. Chodziło o zaangażowanie w proces współdecydowania o śródmieściu mieszkańców z dzielnic Dąbrowy Górniczej, która jest bardzo rozległym miastem – ma ponad 188 km kw. powierzchni, co daje jej dziesiątą pozycję w kraju pod tym względem. Miasto składa się też z 35 historycznych osiedli, które już wkrótce utworzą w sumie 18 dzielnic.

Takie rozdrobnienie wyjaśnia, dlaczego warto było wyjść z debatami poza mury urzędu czy gmachów w centrum miasta. Stocznia podkreśla, że bardzo ważne było wzmocnienie poczucia sprawczości oraz więzów, które łączą wszystkich mieszkańców Dąbrowy Górniczej. Drugim celem było zaproszenie uczestników debat do wspólnego opisywania dzielnic: ich specyfiki, historii oraz lokalnej tożsamości.

I znowu, gdyby ktoś chciał zorganizować podobne wydarzenie w swoim mieście, na internetowej stronie Fabryki Pełnej Życia znajdzie pakiet porad i gotowych rozwiązań. I tak podczas planowania spotkania należy np. przygotować się na obecność rodziców z dziećmi. Warto więc zorganizować maluchom opiekę. Jeśli spodziewamy się osób starszych lub z niepełnosprawnościami, trzeba pomyśleć o kwestiach dostępności do miejsca spotkań czy o toalecie. Inna rada dotyczy np. frekwencji. – Aby ograniczyć ryzyko braku zainteresowania udziałem w debacie, odpowiednio wcześnie (do trzech tygodni przed terminem), należy rozpocząć kampanię informacyjną – radzą eksperci. Warto wykorzystać do tego plakaty i ulotki, a organizatorzy powinni odwiedzić najważniejsze w danej dzielnicy instytucje, organizacje, a nawet sklepy, by bezpośrednio opowiedzieć o planowanej debacie i zachęcić mieszkańców do udziału w niej.

Punkt konsultacyjny

Trzecim sposobem zyskania uwagi mieszkańców są punkty konsultacyjne. W przypadku Dąbrowy Górniczej był to świetny sposób, by się dowiedzieć, po co ludzie przyjeżdżają do centrum i skąd. Uruchamiając taki punkt, trzeba pamiętać, by znalazł się w miejscu, do którego przychodzi bardzo dużo osób. Może to być np. przystanek autobusowy albo tramwajowy. Dobrym miejscem jest też peron na dworcu albo centrum handlowe. Punkt może też działać podczas miejskich imprez czy wydarzeń kulturalnych.

Stocznia radzi, by punkt konsultacyjny był atrakcyjny. „Wszystkie materiały powinny być estetyczne, kolorowe, widoczne nawet z odległości” – czytamy w koncepcji działań.

Warsztaty przyszłościowe

Ważnym elementem rozmowy z mieszkańcami są warsztaty tematyczne. Chodzi w nich nie tylko o szukanie diagnozy czy wyrażenie uwag krytycznych, ale przede wszystkim o wypracowanie przez mieszkańców konkretnych propozycji rozwiązań oraz rekomendacji dla władz.

Grupa nie może być za duża (najlepiej 15-25 osób) i nie powinna być zbyt zróżnicowana. W warsztatach osobno mogą zatem uczestniczyć np. studenci, a osobno przedsiębiorcy. Warto również już na starcie zapowiedzieć uczestnikom, że warsztaty potrwają kilka godzin. Z tego powodu organizatorzy muszą przemyśleć miejsce spotkania i zadbać o komfort uczestników. Wcześniej trzeba też przygotować scenariusz warsztatów, potrzebny sprzęt (np. rzutnik czy flipcharty) oraz napoje. Warto również zaplanować dłuższe i krótsze przerwy w pracy. Konieczne jest też ustalenie zasad. Kanonem jest np. szacunek wobec odmiennych poglądów, niemówienie jednocześnie, prawo do ucinania wątków nie na temat. Ważne jest, żeby cała grupa brała udział w warsztatach. Wychodzenie przed czasem rozbije spotkanie i może wypaczyć końcowy efekt.

Pracę na warsztatach dzieli się zwykle na wspólną i w grupach. Po warsztacie nie można zapomnieć o dokładnym spisaniu wniosków, warto poświęcić osobną część na omówienie wszystkich propozycji, a nie tylko tych, które uczestnicy uznali za wyjątkowo cenne.

Kawiarenka obywatelska

Ostatni sposób rozmowy z mieszkańcami to kawiarenka obywatelska. Nie jest to kluczowa metoda zdobywania wiedzy o oczekiwaniach mieszkańców na temat planowanych zmian. To raczej mało formalne, wręcz luźne spotkanie, podczas którego jedynie sygnalizuje się temat i prowokuje do rozmowy. Kawiarenka to początek – „otwarcie się” na przyszłą debatę i cały proces konsultacji.

 

Przemysław Jedlecki
Gazeta Wyborcza


« Poprzednia aktualnośćNastępna aktualność »

Dziękujemy za rejestrację!